Palenie z trzeciej ręki

Nikotynowy osad po wypalonym papierosie to nie tylko specyficzny zapach, uciążliwy dla niepalących. Okazuje się, że jest także niezwykle szkodliwy dla zdrowia. A pozostaje na ścianach, meblach, dywanach i ubraniu nawet miesiącami i w tym czasie nas zatruwa.

Nikotyna „z trzeciej ręki” czyli osad po wypalonym papierosie może przetrwać na ścianach, meblach, zasłonach, wykładzinach, ubraniu długie dni, tygodnie a nawet miesiące po zgaszeniu papierosa. Do niedawna uważaliśmy, że problemem jest tylko sam zapach, uciążliwy dla nozdrzy niepalących. Ale najnowsze badania zespołu amerykańskich naukowców z Uniwersytetów w Portland i San Francisco oraz Laboratorium Berkeleys, o których informuje Proceedings of the National Academy of Sciences rzucają nowe światło na ten temat. Naukowcy dowodzą że tzw. "bardzo bierne palenie" lub "palenie z trzeciej ręki" to nie tylko niedogodność dla nosów. W połączeniu z kwasem azotawym, znajdującym się w zanieczyszczonym powietrzu pomieszczeń zamkniętych, osad tytoniowy tworzy nitrozoaminy zwane TSNA. Ten niezwykle rakotwórczy typ nitrozoamin jest specyficzny dla tytoniu i dymu tytoniowego.

W przeprowadzonym eksperymencie naukowcy wykorzystali celulozę, jako modelowy przykład materiału znajdującego się w zamkniętych pomieszczeniach. Najpierw poddali ją działaniu tytoniowego dymu, a następnie oparom kwasu azotawego. Ilości zarówno dymu tytoniowego jak i kwasu azotawego były zbliżone do typowych w pomieszczeniach zamkniętych. Po trzech godzinach okazało się, że zawartość szkodliwych nitrozoamin w celulozowej próbce była dziesięciokrotnie wyższa niż przed badaniem.

Głównym źródłem kwasu azotawego w pomieszczeniach są urządzenia gazowe. Kwas azotawy emitowany jest również przez silniki pojazdów i jego część może dostawać się do wnętrza pojazdów. Dlatego naukowcy przebadali również kabiny kierowców ciężarówek, prowadzonych przez palacza. I to badania również potwierdziło znaczne ilości nitrozoamin TSNA nie tylko w samych kabinach, ale nawet w znajdujących się w nich schowkach wykonanych ze stali nierdzewnej.

Amerykańscy naukowcy dowodzą, że otwarcie okna czy włączenie wentylatora w trakcie palenie papierosa nie chroni nas przed szkodliwymi skutkami palenia z trzeciej ręki. A nawet wychodzenie na papieroska na zewnątrz nie załatwia sprawy. Palenie na zewnątrz jest lepsze niż wewnątrz, ale również szkodliwe dla otoczenia, gdyż osad nikotynowy pozostaje na skórze i ubraniu i wraz z palaczem wraca do pomieszczenia i wchodzi w reakcję z kwasem azotawym.

Palenie z trzeciej ręki jest szczególnie niebezpieczne dla małych dzieci. Zwrócono na to uwagę już w styczniu 2009r., gdy na łamach czasopisma „Pediatrics” opublikowany został raport, z którego wynikało, że tylko 65 procent niepalących i 45 procent palących zgadza się ze stwierdzeniem, że „oddychanie powietrzem w pomieszczeniu, w którym dzień wcześniej ludzie palili papierosy może być szkodliwe dla zdrowia dzieci”. I to właśnie w tym raporcie pojawił się po raz pierwszy termin "palenia z trzeciej ręki".

Może więc wyjściem dla tych, co nie mają wystarczająco dużo silnej woli, by zerwać z nałogiem, są e-papierosy? W trakcie ich „spalania” palacz ma wrażenie palenia papierosa i wdycha samą nikotynę, nie narażając przy tym otoczenia na bierne palenie (ani z drugiej ani z trzeciej ręki). Sama nikotyna nie jest dotychczas uznawana za substancję toksyczną w ścisłym tego słowa znaczeniu. Toksyczne właściwości powstają dopiero w wyniku reakcji osadu nikotynowego z kwasem azotawym.

bajar

 

Zobacz również:

Usuwanie zapachu tytoniu


Jak usunąc osad z tytoniu

Ćwiczenia pomagają rzucić palenie


Ćwicząc rzucisz łatwiej palenie

Rzuć palenie


Dlaczego rzucić palenie?


Uwaga: Naturalne i alternatywne metody leczenia mogą zastąpić leki chemiczne, ale nie zastąpią zdrowego rozsądku. Pamiętajmy, żeby w poważniejszych przypadkach skorzystać z pomocy lekarza.Nie odpowiadamy za skutki stosowania terapii opisywanych w tym serwisie, stosujesz je na własną odpowiedzialność.