UE podcięła skrzydła tradycyjnej chińskiej medycynie

Nakazana odpowiednimi regulacjami prawnymi rejestracja specyfików stosowanych w tradycyjnej chińskiej medycynie (TCM) praktycznie zamyka rynek Unii Europejskiej na tego typu alternatywną metodę leczenia. Według europejskich praktyków TCM, już niebawem leczenie sprawdzonymi od tysięcy lat chińskimi ziołowymi środkami będzie niemożliwe, ze względu na brak dostaw świeżych leków z Chin - donosi "Chemistry World".

Nam Europejczykom często wydaje się, że poza farmakoterapią wykorzystującą nierzadko naprawdę "ciężką" chemię, medycyna nie ma praktycznie nic do zaoferowania. Otóż wystarczy pojechać kilkanaście tysięcy kilometrów na wschód, by przeżyć totalny medyczny szok kulturowy podczas wizyty w jakiejkolwiek aptece stolicy Państwa Środka - czyli w Pekinie, w Chinach.

Tam na półkach dominują znane Chińczykom od tysięcy lat ziołowe specyfiki stosowane w tradycyjnej chińskiej medycynie (TCM). Na próżno szukać na głównej wystawie witaminy C, czy jakże popularnej w Polsce aspiryny. Owszem, leki te gdzieś tam w czeluściach magazynu w końcu się znajdą, ale po wyjściu z apteki na sto procent będziemy przekonani, że nie są to produkty popularne w Chinach.

Podobnie jest z tradycyjną chińską medycyną w Europie. Znajomość tematu jest bardzo ograniczona, a statystyczny Europejczyk TCM będzie prędzej kojarzył z wróżkami, niż z jedną z najstarszych, a co ważniejsze bardzo skuteczną metodą leczenia ludzi z niemal wszystkich znanych ludzkości chorób.

Sytuacja nieco zaczęła się poprawiać w ostatnich latach, gdyż na terenie Unii Europejskiej zaczęto otwierać coraz więcej klinik leczących ludzi za pomocą specyfików tradycyjnej chińskiej medycyny. W tym momencie na drodze do popularyzacji TCM pojawiły się kolejne wyboje, między innymi regulacje prawne, zmuszające producentów ziołowych leków stosowanych w TCM do pełnej rejestracji specyfików sprzedawanych w UE do końca kwietnia 2011 roku (na drodze uproszczonej procedury).

Problem polega na tym, że prawo europejskie, obejmujące tą tematykę dostosowane jest do europejskich ziołowych preparatów, które zazwyczaj zawierają jedną aktywną substancję w swym składzie. Inaczej jest w specyfikach chińskich, gdzie w składzie stosowanych w TCM mieszankach znaleźć można kilka aktywnych związków chemicznych pochodzenia roślinnego. Każdy z nich musi zostać określony, scharakteryzowany i przetestowany. Co więcej, procedura rejestracji wymaga przedstawienia materiałów potwierdzających bezpieczne stosowanie każdego zioła wykorzystywanego w TCM na przestrzeni ostatnich 30 lat oraz dodatkowo 15 lat na terenie UE. Ten ostatni wymóg jest przysłowiowym gwoździem do trumny, gdyż większość specyfików była dotąd sprzedawana jako suplement diety, przez co nikt nie prowadził rejestracji danych bezpiecznego stosowania.

Sprawę dodatkowo komplikują finanse. Koszt rejestracji jednego specyfiku TCM waha się od pięciuset tysięcy do miliona euro. Jest to kwota bardzo duża, mając w pamięci, że w Chinach znanych jest około 13 tys. medykamentów TCM, a na przestrzeni tysięcy lat powstało około 100 tys. receptur.

Choć rynek europejski nie jest mały (13 procent rocznego eksportu trafia tutaj, o łącznej wartości około 170 milionów euro), to jednak ze względów proceduralnych, prawdopodobnie już niebawem zostanie on całkowicie zamknięty dla specyfików stosowanych w tradycyjnej chińskiej medycynie. Wraz z tą chwilą, zamknięte zostaną europejskie kliniki praktykujące TCM, z prozaicznego powodu - braku nowych leków.

By temu zapobiec, chińscy producenci medykamentów stosowanych w TCM apelują do władz Państwa Środka o uruchomienie specjalnych funduszy, które wykorzystane byłyby na przeprowadzenie procedur rejestracyjnych w UE. KLG

źródło: PAP - Nauka w Polsce

 

Zobacz również:

Akupresura


Akupresura

diagnostyka wizualna Orientu


Diagnostyka wizualna Orientu

Chińska medycyna


Fenomen chińskiej medycyny


Uwaga: Naturalne i alternatywne metody leczenia mogą zastąpić leki chemiczne, ale nie zastąpią zdrowego rozsądku. Pamiętajmy, żeby w poważniejszych przypadkach skorzystać z pomocy lekarza.Nie odpowiadamy za skutki stosowania terapii opisywanych w tym serwisie, stosujesz je na własną odpowiedzialność.