Nowa fryzura poprawi ci nastrój

Za oknem szaro i chłodno i pewnie jak nigdy z utęsknieniem czekasz na śnieg, który rozświetli ta ponurą pogodę. Nie daj się jednak chandrze i aby poprawić sobie humor – zmień fryzurę. Na pewno poczujesz się dużo lepiej. Oto kilka propozycji na fryzury późnej jesieni.

Kobieta z pięknymi falami czy po prostu z lekko uniesionymi u nasady kosmykami wygląda zmysłowo. Ułożenie takiej fryzury nie jest trudne, nawet przy cienkich włosach. Większość Polek ma cieńsze włosy niż inne Europejki. W dodatku delikatny słowiański włos jest mało podatny na skręt, dlatego często przysparza nam sporo problemów przy stylizacji.

Na szczęście wcale nie musimy z tego powodu rezygnować z marzeń o bujnej fryzurze. Z ratunkiem przychodzą nam nowoczesne techniki modelowania oraz odpowiednio dobrane kosmetyki. Dzięki nim każdy włos, nawet najcieńszy, może optycznie wydawać się pięć razy grubszy. To bardzo dobra wiadomość, bo na pomoc natury nie ma co liczyć. Struktura włosów kształtuje się tylko do szesnastego roku życia. Jeżeli więc jako nastolatka nie stałaś się właścicielką burzy naturalnych loków, to jako dorosła kobieta, przy kreowaniu puszystej fryzury, powinnaś liczyć przede wszystkim na sprawdzone triki.

Mycie to podstawa

Jeżeli pragniesz zwiększyć objętość swoich kosmyków, zacznij od ich prawidłowej pielęgnacji na co dzień. Bo gra o puszystość zaczyna się już na etapie mycia głowy. najważniejszy jest uważny wybór szamponu. Jeśli uważasz, ze to banalna rada, mylisz się! Na przykład kupiony bez zastanowienia kosmetyk z odżywką może obciążać delikatne włosy nadmiarem składników. Jeśli zamiast szamponu typu 2 w 1 użyjesz preparatu zwiększającego objętość, od razu zobaczysz różnicę. To przede wszystkim on a nie pianka stylizująca, ułatwia unoszenie włosów u nasady. Jak to możliwe? Receptury szamponów dodających objętości są bardzo sprytnie opracowane. Maja ograniczoną liczbę składników natłuszczających, za to zawierają dużo polimerów. Tworzą one na powierzchni włosów niewidoczną siateczkę, co daje efekt większej objętości.

Pamiętaj jednak, aby nie nadużywać szamponu do mycia, bo po wyschnięciu włosy szybko oklapną. Wyciskaj niewielka ilość kosmetyku na dłoń, zamiast wylewać go na głowę. Potem dodaj odrobinę wody, by spienić szampon już na ręku. Po roztarciu równomiernie aplikuj go dłońmi z przodu i z tyłu głowy. Na koniec obficie spłucz włosy letnią wodą. Zbyt gorąca jest szkodliwa, bo nie pozwala na domknięcie się łusek i może wysuszyć włosy. Równie ważna jest odżywka. Sięgaj po te dodające puszystości. Nie sklejają włosów i sprawiają, że są bardziej sprężyste.

Suszenie też ważne

Gdy twoje umyte włosy są już miękkie w dotyku i lśniące, przekonasz się, że żadna stylizacja nie będzie sprawiać problemu. Przede wszystkim wypielęgnowane kosmyki się nie plączą. Nie wymagają też nabłyszczania. Masz długie włosy? w takim razie zacznij od wypróbowania błyskawicznej, choć często niedocenianej metody na większą puszystość. Susz włosy z pochylona głową. Możesz najpierw wetrzeć w wilgotne kosmyki trochę pianki zwiększającej ich objętość.

Susząc włosy, od czasu do czasu przeczesuj je szerokim grzebieniem. Krótkie lub średniej długości włosy staną się bardziej puszyste dzięki suszeniu ich dyfuzorem, który jest sprzedawany z każda nowoczesną suszarką. Doskonałym trikiem na odbicie od nasady włosów każdej długości jest stosowana przez fryzjerów sztuczka z prostownicą. Najpierw rozdzielamy włosy przedziałkiem. Pasma z jednej strony przedziałka łapiemy tuż przy skórze głowy. zaciskając je prostownicą, przytrzymujemy przez moment odwrotnie do kierunku naturalnego układania się. To samo robimy z pasmami z drugiej strony przedziałka. Potem przeczesujemy włosy szczotką.

Modelowanie prostsze niż myślisz

Jeżeli twoim celem jest uzyskanie fryzury mocno uniesionej natapiruj włosy na czubku głowy. Zrób to w ten sposób: wybierz 3 – 4 grubsze pasma. Każde unieś do góry. Od połowy długości zacznij ściągać włosy grzebieniem do samej nasady, aż natapirowane pasmo utrzyma się bez podtrzymywania. Potem je wygładź i spryskaj lakierem.

Duże fale i superobjętość zyskasz jeśli użyjesz grubych wałków lub termolaków. Ułożenie włosów na obydwu rodzajach wałków wymaga trochę czasu, ale efekt jest piorunujący. Na grube wałki nawiń wilgotne włosy – spryskane wcześniej płynem dodającym objętości. Noś je około godziny. Po ich zdjęciu rozczesz włosy palcami i utrwal fryzurę lakierem zwiększającym objętość. Na termoloki nakręć suche włosy – wcześniej spryskane sprayem na puszystość. Po kwadransie je zdejmij. Teraz wystarczy tylko rozczesać włosy i utrwalić fryzurę.

Jeżeli nie lubisz, gdy włosy ciężko opadają na twarz, a jednocześnie najlepiej czujesz się w rozpuszczonych, jest na to sposób! Kosmyki przy skroniach wymodeluj na grubej okrągłej szczotce. Złap pasmo przy samej skórze i zaczesuj, podczas suszenia, włosy do tyłu. Trik ten odbije włosy od nasady i nie pozwoli spadać im na twarz.

A może zabieg w salonie fryzjerskim?

Z pomocą przychodzą także salony fryzjerskie. Jedną z najnowszych nowinek jest zabieg move-up, przypominający trwałą, wykonywany wyłącznie w salonie. Fryzjerka dobiera do rodzaju włosów płyn modelujący. Nakręca włosy na wałki odpowiedniej grubości i spryskuje je wybranym płynem. Trzeba odczekać około godziny i włosy można modelować. Zabieg sprawia, że kosmyki stają się podatne na stylizację, bardziej sprężyste i uniesione. Efekt zwiększonej objętości najłatwiej uzyskać na kosmykach średniej długości. Długie włosy są cięższe, dlatego szybciej opadają. Trwała move-up utrzyma się nawet siedem tygodni i kosztuje około 150 zł.

Materiał przygotowany przez Klinikę Handsome Men

 

Zobacz również:

Dobór fryzury do urody


Dobór fryzury do urody

Jaki kolor włosów?


Jak dobrać kolor włosów

Postaw włosy na głowie


Jak szybko poprawić fryzurę