Dzień Kobiet à la lata siedemdziesiąte

W zasadzie jeszcze w latach siedemdziesiątych bardzo hucznie obchodzono w Polsce Dzień Kobiet. Panie przychodziły w ten dzień do pracy elegancko uczesane i ubrane. Dla wielu kobiet był to jeden z dni w roku, gdy dostawały kwiatek od mężczyzny oraz jeden z niewielu, gdy szef składał im osobiście życzenia.

W latach siedemdziesiątych modne były fryzury mocno natapirowane lub odwrotnie, wzorowane na stylu hippie. Czasami dziewczyny z rozpuszczonymi włosami nazywano „topielicami” i trudno dziś dociec, skąd się to wzięło.

W Dzień Kobiet, szczególnie gdy szykuje się jakaś impreza można uczesać i ubrać się w stylu lat siedemdziesiątych. Wiele fryzur wymagało wówczas mocnego tapirowania, ale trzeba również uwzględnić fakt, że nie było wówczas kosmetyków podnoszących włosy u nasady, czy zwiększających objętość włosów.

Jedna z powszechnie czesanych fryzur to był taki niby kok - banan ale z natapirowanych włosów. Taka fryzura najlepiej układa się z włosów półdługich, ponieważ po natapirowaniu i tak się one nico skrócą, a trzeba jeszcze na środku tyłu głowy trzeba podwinąć wszystkie włosy z jednej i z drugiej strony. Włosy spina się zwykłymi spinkami, które nie powinny być widoczne. Należy dodać, ze przy takim koku dobrze wygląda podtapirowana grzywka zaczesana na bok. Tego typu fryzura nie pasuje paniom o bardzo podłużnej twarzy.

Kolejna fryzura kojarząca się z dawniej obchodzonym dniem kobiet to rodzaj „bombki” na głowie. Włosy powinny być ścięte „na pazia”, takiego w klasycznej wersji. Następnie należy włosy, łącznie z grzywką mocno natapirować i ładnie ułożyć w rodzaj owej „bombki” na głowie. Ta fryzura nie jest zbyt korzystna dla pań o buziach zbyt okrągłych i pełnych.

Panie o okrągłych buziach, jeśli chcą optycznie wydłużyć twarz mogą to robić przez najprostszą z możliwych fryzur – proste rozpuszczone włosy bez grzywki. Włosy takie czesane z przedziałkiem na środku u każdej kobiety układają się tak, że częściowo zasłaniają policzki i sprawiają, że twarz wydaje się wręcz pociągła. Z kolei panie o drobnych rysach, które tego świątecznego dnia chcą również nawiązać do mody „dzieci – kwiatów” mogą rozpuszczone włosy przewiązać kolorową chustką.

Nawiązanie fryzurą w Dzień Kobiet do lat siedemdziesiątych jest bardzo fajnym pomysłem, ponieważ dzięki temu nastąpi jakieś magiczne powiązanie z tamtym światem. Jest to propozycja skierowana do młodych kobiet, które w sposób świadomy chcą świętować 8 marca. Jest to pomysł na to, by weszły one w atmosferę tamtych lat. Oczywiście, dobrze by było do takiej fryzury dobrać przynajmniej jakieś elementy strojów z tamtych lat – być może znajdzie się coś w szafie mamy lub babci. Typowe dla tamtych lat były spodnie dzwony, bluzki z żabotami i szerokimi rękawami, a jeszcze koniecznie w kwiaty i spódnica bananówka.

Na takie spotkanie w pracy przy kawie idealne będą te bardziej poważne i grzeczne fryzury, na wieczór nawiązujące do hippisowskiego stylu. Pod koniec lat siedemdziesiątych pojawiły się również fryzury inspirowane serialami. To dzięki „Aniołkom Charliego” dziewczyny zaczęły okładać włosy w ten sposób, że zakręcały je do zewnątrz, a dobrze pocieniowane pasma okalały idealnie twarz. Włosy miały być idealnie utrwalone, ale jednocześnie reagować na każdy ruch. Taka fryzura na wieczorne spotkanie w restauracji, czy dyskotece na pewno okaże się trafiona i na pewno wzbudzi zainteresowanie innych pań. Trzeba jednak znaleźć jakieś zdjęcie z tamtych lat,by dokładnie wytłumaczyć w salonie, o co nam chodzi.

Fryzura z lat siedemdziesiątych, jakiś element stroju z tamtych czasów oraz świętowanie Dnia Kobiet to wspaniały pomysł. W wielu klubach czy dyskotekach tego dnia zarówno wystrój jak i muzyka jest z tamtych, nieco dziwnych i szalonych lat.

Materiał przygotowany przez Klinikę Handsome Men

 

Zobacz również:

Postaw włosy na głowie


Jak szybko poprawić fryzurę

Fryzura do typu urody


Fryzura skrojona na miarę

Dobór fryzury do urody


Dobór fryzury do urody