Piękna skóra metodami naturalistów

Skóra jest największym ludzkim organem i z tej racji spełnia niezwykle istotną funkcję, chroniąc organizm i pośrednicząc w kontaktach z otoczeniem. Zazwyczaj nie doceniamy znaczenia skóry, interesujemy się jej stanem dopiero wtedy, gdy występują różne jej podrażnienia, zmiany wyglądu, zabarwienia, wyrzuty, krosty itp.

A zdaniem naturalistów, przyczyną większości schorzeń skóry od zaczerwienienia i suchości począwszy, na znamionach, łupieżu i łuszczycy skończywszy, jest wewnętrzne zanieczyszczenie organizmu, nadmiar różnych szkodliwych produktów przemiany materii we krwi. Organizm próbuje się sam oczyszczać poprzez skórę dając w efekcie różne niepokojące objawy zewnętrzne.

Skóra zwierciadłem zdrowia fizycznego

Skóra to rodzaj ekranu ukazującego co dzieje się w organizmie. Jeżeli prawidłowo pracuje układ trawienny, wątroba i nerki, to organizm jest oczyszczany z wszelkich szkodliwych pozostałości. Natomiast jeśli organy wewnętrzne niedomagają, to nadmiar tych substancji znajdujący się we krwi utrudnia prawidłowe odżywianie skóry i zaburza jej prace. Równocześnie organizm próbuje jednak poprzez skórę się oczyszczać, czego efektem są różnego rodzaju plamy, odbarwienia, znamiona, pryszcze czy wysypki. A zatem, najlepszym lekiem dla skóry będzie poprawa pracy układu trawiennego, wątroby czy nerek. A osiągnąć to można zmianą diety.

Co jeść?

Duży wpływ na dobry wygląd skóry ma witamina A. Bogate w nią są warzywa i owoce o pomarańczowym zabarwieniu, takie jak marchew, morele. Sporo jej jest też w żółtkach jaj, produktach mlecznych i wątrobie. Ale wątroba to organ gromadzący toksyny, więc jeśli jemy wątróbkę, to powinna ona pochodzić z gospodarstw ekologicznych.

Korzystnie na skórę działa również witamina C, czyli owoce czarnej porzeczki, kapusta, owoce dzikiej róży oraz natka pietruszki, która dodatkowo wspomaga oczyszczanie organizmu.

Nie można zapominać o zbożu z pełnego przemiału czyli razowym chlebie, grubych kaszach, płatkach owsianych oraz kiełkach zbożowych. Dostarczą nie tylko błonnika, ale także witamin z grupy B, zwłaszcza witaminy B2, bez której tworzą się drobne zmarszczki nad ustami, pękają kąciki ust, skóra się łuszczy i tworzą się zajady. Witaminę B2 znajdziemy również w warzywach o intensywnie zielonych liściach.

Więcej o diecie niezbędnej dla pięknej skóry znajdziesz w artykule Dieta dla urody.

Dla dobrego trawienia i w efekcie skóry bez skazy, wszystkie pokarmy należy jeść bardzo powoli, dokładnie przeżuwając każdy kęs. Nie bez znaczenia jest również dbanie o regularne wypróżnienia.

A czego unikać?

Wszelka żywność przemysłowo przetwarzana, konserwowana, zawierająca sztuczne dodatki smakowe, barwiące, zagęszczające itp. obciąża organy wewnętrzne, sprzyja powstawaniu toksyn, które muszą być wydalane przez skórę. Podobnie szkodliwe oddziaływanie na skórę mają potrawy nadmiernie przypiekane, przysmażane, przesolone, przesłodzone oraz alkohol, nikotyna, kawa, mocna herbata. Nie są wskazane ostre przyprawy, m.in. ocet spirytusowy, a także słodycze i napoje gazowane. Należy unikać sztucznych margaryn, tłuszczów zwierzęcych – w niewielkiej ilości można używać masła i śmietany – zamiast nich stosować oleje tłoczone na zimno lub oliwę.

Piękna cera od powietrza, wody, słońca i uśmiechu

Zdaniem naturalistów, by szczycić się piękną cerą, nie potrzebujemy wyszukanych kosmetyków. Należy jedynie nauczyć się korzystać z dobroczynnych walorów wody, powietrza, słońca i właściwej diety.

Znany szwajcarski naturalista A. Vogel uważał wręcz, że nadmiar kosmetyków szkodzi cerze. Powinniśmy je odstawić i skoncentrować się na wzmocnieniu zdolności organizmu do samoleczenia. Biorąc kąpiel czy prysznic powinniśmy energicznie masować skórę szczotką kąpielową tak długo, aż nabierze różowego koloru. Po masażu zalecał natłuścić skórę olejem, najlepiej dziurawcowym, lub - jeśli go nie mamy - czystą oliwą. Oleju nie powinniśmy nakładać na skórę codziennie, ale co drugi albo nawet trzeci dzień.

Do mycia należy używać wody bez dodatku mydła, by uniknąć zmiany kwasowości skóry. Najlepiej do tego celu wykorzystać oliwę z oliwek z dodatkiem odrobiny soku z cytryny.

A.Vogel, podobnie jak inni naturaliści zalecał hartowanie skóry zimną wodą, częste przebywanie na świeżym powietrzu, systematyczne gimnastykowanie mięśni twarzy, chociażby przez uśmiech. Przywiązywał również dużą wagę do prawidłowej diety i detoksykacji.

Skóra zwierciadłem duszy

Zdaniem wybitnej naturalistki św. Hildegardy z Bingen, na skórze odzwierciedla się tryb życia, wpływy środowiska, poruszenie duszy i umysłu, klimat, odżywianie oraz cierpienia cielesno-organiczne. Skóra w większym stopniu niż wszystkie inne narządy jest bardzo wrażliwym zwierciadłem duszy, na którym mogą odbijać się obawy, niecierpliwość, wściekłość, gniew, zawiść, smutek, lecz również radość, miłość i współczucie. A skutkiem negatywnych emocji są choroby skóry, takie jak np. egzema, świąd, pokrzywka, opryszczka a nawet toczeń rumieniowaty.

Według Hildegardy, skórę i śluzówkę układu pokarmowego należy zawsze postrzegać jako jedność. Do całkowitego wyleczenia wszystkich chorób skóry konieczne jest więc również oczyszczenie jelit, ponieważ 90 proc. wszystkich chorób skóry bierze początek w jelitach. Spektrum flory jelitowej jest przy tym widocznym odbiciem konfliktów duchowych, które odzwierciedlają się w jelicie oraz na skórze.

Skóra powiązana jest również nierozłącznie z układem nerwowym. Dlatego można leczyć zarówno choroby nerwowe poprzez skórę (sauna, kąpiele, okłady, masaże, fizjoterapia, terapia ruchowa, taniec i sport, bańki, ignipunktura), jak i choroby skóry przez narządy zmysłów (terapia kolorami i światłem, muzykoterapia, aromaterapia, terapia dietą).

Zdaniem Hildegardy, bez wglądu we współpracę ciała i duszy nie jest możliwe leczenie skóry. Czysto fizyczne leczenie skóry kortyzonem i antybiotykami sprawia, że wiele terapii jest bezskutecznych, a schorzenia skóry dalej się rozprzestrzeniają. Skóra ze swej natury posiada zdolność do gruntownego odnawiania się. Dzisiaj wiadomo, że zdrowa skóra produkuje samodzielnie w głębokich warstwach epidermy różne tłuszcze skórne (lipidy) i naturalne składniki nawilżające (NMF), które wędrują na powierzchnię skóry wraz z dojrzewającymi komórkami rogowymi. Razem tworzą one w górnej warstwie rogowej ochronę, tzw. błonę hydrolipidową. Z jej pomocą skóra jest w stanie odpierać wdzierające zarazki chorobowe i alergeny, a równocześnie zapobiegać utracie wilgoci skórnej. Od równowagi kompleksowej tych naturalnych funkcji skóry zależy również jej wygląd.

Według medycyny Hildegardy, na zakłócenie tej równowagi wpływ mają czynniki takie jak:

  1. Złe soki spowodowane nadmiernym jedzeniem i piciem (zwłaszcza mięsa), oraz zbyt tłustą lub zbyt słodką dietą.

  2. „Trucizny kuchenne” (truskawki, brzoskwinie, śliwki i pory) jako czynniki sprawcze.

  3. Zakłócenia funkcjonowania wątroby wskutek agresji, wybuchów wściekłości i gniewu.

  4. Zaburzenia hormonalne wywołane ekscesami seksualnymi.

I nie da się całkowicie wyleczyć skóry bez wyeliminowania przyczyn zaburzeń. Ponadto, patrząc z całościowej perspektywy, konieczne jest leczenie skóry zgodne z sześcioma regułami życia medycyny Hildegardy, czyli:

  1. Preferować leki naturalne!

  2. Stosować produkty spożywcze jako środki lecznicze!

  3. Regulować sen i czuwanie w celu regeneracji nadwyrężonych nerwów!

  4. Zadbać o zdrowe proporcje ruchu i odpoczynku!

  5. Dbać o wydalanie trucizn z organizmu (głodówki, bańki, sauna, fizjoterapia)!

  6. Ustabilizować siły duchowe!

barb
źródła: Sekcja Zdrowie, poz. 12, 53 i 80

 

Zobacz również:

Wpływ stresu na skórę


Skóra w stresie

Demistyfikacja odtruwania


Demistyfikacja odtruwania

Negatywne emocje niezdrowe


Negatywne emocje a zdrowie