Niezawodny prezent na Walentynki i inne okazje

Ma być ładny, ale niezbyt ekstrawagancki. Tani, ale nie na tyle, by czuć się niekomfortowo z ilością wydanych pieniędzy. Funkcjonalny, wielokrotnego użytku, a przy tym stylowy i przede wszystkim dawany od serca. Obdarowywanie się prezentami, czy to na Walentynki, urodziny czy z innej okazji, nie należy do łatwych zadań. Jak wybrać upominek, który spełni powyższe kryteria i będzie przydatny przez długi czas?

Żeby zawęzić pole poszukiwań wyrzućmy z prezentowego spisu wszelkie kubki ze zdjęciami, podkładki pod myszy, figurki. Zapomnijmy także o standardowych ciężkich książkach, kolejnym filmie lub płycie z muzyką. Pomyślmy o czymś praktycznym, czego nie pozbędziemy się wkrótce po otrzymaniu, a jeszcze długo będziemy mogli cieszyć się z jego korzystania. Wyjściem z sytuacji są różnorodne urządzenia elektroniczne, które odpowiednio wykorzystywanie przynoszą wiele radości obu stronom.

Dla lubiących czytać – Kindle

Po co kupować jedną książkę, skoro można mieć ich tysiące w jednym niewielkim urządzeniu? Takie rozwiązanie oferują wszelkiej maści czytniki, z których najmniej szkodliwym dla oczu jest właśnie Kindle. Lekki, mobilny, ze stabilnym wyświetlaczem i aluminiową obudową, zapobiegającą uszkodzeniom mechanicznym sprzętu, daje możliwość czytania książek i gazet w każdym miejscu, o każdej porze. Podobnie jak większość urządzeń elektronicznych nie jest jednak on zbyt podatny na niskie temperatury. „Zimowa aura nie wpływa budująco na ten sprzęt elektroniczny, z którego korzystamy w zatłoczonych autobusach lub w przemarzniętych mieszkaniach. Nie należy go włączać poniżej 0 stopni. Jeśli natomiast trzymaliśmy go w takiej temperaturze, to po wniesieniu do pomieszczenia powinno się odczekać kilka minut od ponownego włączenia. Skroplona w środku para wodna może doprowadzić do uszkodzenia” – przestrzega Krzysztof Sidorowski, ekspert Serwisu Strefa Napraw. „W plecaku czy teczce nośmy go w okładce lub pokrowcu, aby w największe mrozy nie ochłodził się na tyle, by przestał działać” - dodaje.

Dla miłośników zdjęć – Cyfrowa ramka

Trzymane w ramkach zdjęcia ze wspólnych wyjazdów, podróży przypominają parze o wspaniałych chwilach i wywołują pozytywne wspomnienia. Wystarczy jednak jeden nieuważny ruch, a ramka ląduje na podłodze, plastikowa obudowa łamie się, szkiełko tłucze. Zdjęcie można wtedy co najwyżej oprzeć o ścianę, gdzie po kilku dniach spadnie za biurko lub łóżko. Wspomnienia o partnerze wrócą podczas wiosennego odkurzania całego mieszkania, gdy fotografię podnosić będziemy z ziemi. Wyjściem okazują się cyfrowe ramki,które po podłączeniu do gniazdka wyświetlają w dowolnej konfiguracji zdjęcia.

Taki prezent idealnie pasuje zarówno do biura jak i prywatnego mieszkania. Świetnie pomaga w pracy fotografów, korespondując z ich pomysłowością i kreatywnością. Rotacyjność zdjęć pozwala cieszyć się już nie tylko z jednego, ale często i kilkuset fotografii w ciągu paru chwil. Natomiast jakość zdjęć jest zależna od ceny jaką będziemy w stanie wydać na taką ramkę. Wysoka rozdzielczość fotografii jest dostępna jedynie wśród droższych modeli” – uważa Krzysztof Sidorowski, ekspert Serwisu Strefa Napraw. Ramki cyfrowe mają także dużo większą wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne. „Nie ma obaw jeśli takie urządzenie spadnie z dużej wysokości. Wystarczy je podnieść, podłączyć ponownie do źródła zasilania i korzystać bez przeszkód”.

Pendrive każdemu się przyda

To malutkie i wytrzymałe urządzenia do przenoszenia plików komputerowych znacznie usprawnia zarówno życie. Dzięki wejściu USB ma możliwość podłączenia do większość współczesnych urządzeń elektronicznych, zwiększać pamięć w systemach komputerowych, a niektórych modeli z wejściem na słuchawki można używać jako odtwarzaczy plików audio. O zaletach pendrive’ów przekonuje się każdy z jego użytkowników, niewielu pamięta o jego wadach. - „Kluczową sprawą w tych urządzeniach jest wybór obudowy, najlepiej metalowej niż plastikowej z gumowymi elementami, podatnymi na uszkodzenia. Zdecydowanie pewniejsze i łatwiejsze w utrzymaniu są modele z wysuwaną wtyczką, zamiast tych z zatyczką. Minimalizuje to ryzyko uszkodzeń podczas wielokrotnych upadków na ziemie, pobrudzenia w błocie, a także narażenie na działanie wody” – mówi Krzysztof Sidorowski, ze Strefy Napraw. „Zatyczkę w pendrive bardzo łatwo zgubić, odsłaniając w ten sposób łącze USB na działanie kurzu, umożliwiając porysowanie sprzętu i jego wadliwe działanie”- dodaje.

Więcej informacji na: www.strefanapraw.pl

 

Zobacz również:

Zaraź się dobrocią


Dobroć zaraźliwa co zło

Zapanuj nad finansami


Zaplanuj swoje finanse

Niekontrolowana żądza zakupów


Impulsywne zakupy