Naganne zachowanie nie zawsze jest złe

W naturze nic nie jest tylko białe lub tylko czarne. Coraz częściej dowiadujemy się, że coś co przez lata uznawaliśmy za zdecydowanie niezdrowe, może być dla nas całkiem dobre. Teraz naukowcy postanowili udowodnić, że to samo dotyczy naszych nawyków i zachowań uznawanych za niepoprawne. W niektórych okolicznościach może okazać się, że zachowanie, uznawane powszechnie za naganne, ma pewne dodatnie cechy.

Oto parę przykładów:

Negatywne myślenie

Stara szkoła myślenia
„Nie kracz, bo wykraczesz”. Czarnowidztwo jako samospełniająca się przepowiednia. Pesymiści są irytujący i mają mniejsze szanse na powodzenie.
Nowe podejście
Wszystkie te czarne scenariusze przewidywane przez pesymistów sprzyjają przewidzeniu i zapobieżeniu potencjalnym problemom w przyszłości. Pesymizm obronny, czyli myślenie o tym, co może nie udać się, może przekształcić niepokój w działanie.

Przeklinanie

Stara szkoła myślenia
Przeklinanie świadczy o braku wychowania.
Nowe podejście
Przekleństwo we właściwym momencie może uśmierzyć ból. Najnowsze badania, o których informuje NeuroReport wykazały, że ci z badanych, którzy zanurzyli dłonie w lodowatej wodzie i głośno zaklęli, doświadczyli znacząco mniejszego kłucia i drętwienia niż badani z grupy kontrolnej wypowiadający neutralne słowa. Naukowcy podejrzewają, że przekleństwo wyzwala odpowiedź organizmu na stres, podnosząc próg wrażliwości na ból, niezbędny w sytuacjach kryzysowych.

Rysowanie w trakcie słuchania

Stara szkoła myślenia
Rysowanie w notatniku tzw. esów floresów podczas wykładu czy inspirującego wystąpienia szefa świadczy o braku koncentracji.
Nowe podejście
Rysowanie esów floresów zwiększa zdolność umysłu do zauważania i zapamiętywania zwykłych informacji o 30%. Świadczą o tym badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Plymouth. Rysowanie wykorzystuje zachodzące w mózgu procesy wizualizacji przestrzennej, które w przeciwnym razie mogłyby służyć do snów na jawie czyli odwracania uwagi od słów mówcy.

Przerywniki w pracy

Stara szkoła myślenia
Ociąganie się z wykonaniem pracy powoduje, że nie zdążymy wszystkiego wykonać lub wykonamy chaotycznie.
Nowe podejście
Przerywanie pracy zwiększa naszą ogólną wydajność. Zdaniem naukowców z Uniwersytetu w Melbourne, po godzinie intensywnej pracy trudno nam utrzymać właściwy poziom koncentracji. Dlatego wydajność osób, które przerywają pracę, by np. zajrzeć do Facebooka czy sprawdzić pocztę osobistą jest o ok. 10% wyższa niż osób pracujących bez przerwy.

Plotkowanie

Stara szkoła myślenia
Rozprzestrzenianie niesprawdzonych informacji jest oznaką niepewności.
Nowe podejście
Plotkowanie może wzmacniać przyjaźnie i zwiększać nasze morale. Pod warunkiem oczywiście, że zachowamy rozsądek w wyborze tematu plotki i osoby, której ją przekazujemy (plotkowanie z przyjaciółką o życiu osobistym gwiazd – tak, rozprzestrzenianie w biurze niesprawdzonych informacji o szefie – nie). Dzielenie się z przyjaciółmi pikantnymi informacjami wzmacnia więzi towarzyskie i daje nam informację o tym, co jest akceptowane a co nie.

Ataki złości

Stara szkoła myślenia
Wybuchy złości nie są zdrowe, bo podnoszą ciśnienie krwi (stąd wyrażenie „od tego gotuje się krew”).
Nowe podejście
Dopóki problemy ze złością nie staną się chroniczne, reagowanie na niesprawiedliwość atakiem wściekłości może rozładować stres. Zdaniem naukowców tłumienie złości nie wychodzi nam na dobre. Reagowanie kontrolowanym atakiem złości wyzwala mniej kortyzolu - hormonu stresu niż w przypadku, gdy złość tłumimy. A przewlekły nadmiar kortyzolu we krwi prowadzi do otyłości brzusznej, insulinooporności, ścieńczenia skóry, trądziku, utrata masy kostnej, a nawet depresji.

barb
adaptowane z The Oprah magazine 4/2010

 

Zobacz również:

Opanuj emocje


Złość piękności szkodzi

Perfekcjonizm a stres


Stres perfekcjonistki

Zaraź się szczęściem


Zaraź się szczęściem