Literackie inspiracje dla kobiet sukcesu

Spacer z psem, smarowanie masłem kromki chleba, wpisywanie nowego numeru w telefon – mnóstwo rzeczy w życiu robimy bez większego zastanawiania się. Nie szukamy w tym pomysłów, motywacji, inspiracji. Niestety, równie beztrosko podchodzimy do książek i opisanych w nich historii bohaterek i bohaterów. A przecież są to podane na tacy przykłady postępowania w różnych sytuacjach, z różnymi ludźmi, w różnym humorze. Można z nich również wyciągnąć esencję danej historii w postaci zgrabnej zasady życia, gotowej do wykorzystania dla dobra siebie, swoich bliskich oraz osób za które jesteśmy odpowiedzialne.

Przyjrzyjmy się trzem wybranym bohaterkom i zasadom, które przedstawiają:

  • Julia d’Aiglemont – Podejmuj nową decyzję nie po to, aby naprawić poprzednią złą decyzję.

  • Heidi z alpejskiej hali – Gdy pomagasz, pomagaj na własnych warunkach.

  • Eliza Doolittle – Wartość nie polega na zachowaniu, ale na odbiorze.

Podejmuj nową decyzję nie po to, aby naprawić poprzednią złą decyzję.

Julia d’Aiglemont to tytułowa postać powieści Honore Balzaca pt. „Kobieta trzydziestoletnia”. Julia kocha się ze wzajemnością w młodym napoleońskim pułkowniku, Wiktorze d'Aiglemont, i zostaje jego żoną. Niestety, w małżeństwie nie zaznaje szczęścia – mąż okazuje się prostakiem i egoistą. Urodzenie córki nie polepsza stosunków między małżonkami – Wiktor zdradza Julię, a ona czuje się upokorzona. Poczucie własnej wartości poprawia jej nieco adoracja ze strony lorda Artura Grenville'a, ale wkrótce lord umiera. W wieku trzydziestu lat poznaje hrabiego de Vandenesse – przed zakochaniem broni się pamięcią o Grenville'u, ale głód miłości sprawia, że jest gotowa oddać się hrabiemu. Los rozdziela ją jednak i z tym wielbicielem. Po sześciu latach do domu Julii trafia morderca tropiony przez żandarmów i znajduje tam schronienie. Córka Julii, Helena, wbrew woli rodziców ucieka ze zbiegiem. Kolejne lata życia to kolejne klęski i nieszczęścia: umiera jej mąż, do domu powraca Helena, w łachmanach i w stanie wyniszczenia fizycznego, które kończy się jej śmiercią w obecności matki, synowie zrywają z nią kontakt, co uniemożliwia widywanie przez Julię wnuków. Także z drugą córką, Moiną, nie potrafi osiągnąć porozumienia. W efekcie Julia przedwcześnie starzeje się i umiera w wieku pięćdziesięciu lat.

Gdy prześledzimy kolejność zdarzeń w życiu Julii zobaczymy, że swoje kolejne decyzje podejmuje w odpowiedzi na złe wybory których dokonała wcześniej – i te kolejne decyzje również nie przynoszą spodziewanych efektów. Mąż okazuje się nie być człowiekiem, z którym chce dzielić życie, więc rodzi pierwszą córkę, aby scementować ich związek. To się jednak nie udaje. Julię adoruje pewien szlachcic, ale ona nie podejmuje żadnego konkretnego kroku (np. romans, odejście od męża). Gdy kilka lat później pojawia się kolejny wielbiciel, Julia jest już zdecydowana skorzystać z tej okazji do szczęścia, ale tym razem się to nie udaje. Brak rodzinnej atmosfery sprzyja ucieczce z domu Heleny, co z kolei kładzie cień na relacje z pozostałymi dziećmi. Julia na każdym „skrzyżowaniu życia” dźwiga bagaż poprzednich porażek i jest przez nie przytłoczona tak, że nie potrafi trafnie ocenić sytuacji. Efekt – brak miłości oraz innych sukcesów, przedwczesna śmierć. Jak potoczyłyby się jej losy, gdyby jednak nie wyszła za Wiktora? Gdyby od niego odeszła? Gdyby dawała odczuć dzieciom swoją miłość? No właśnie, „gdyby”. To one sprawiają, że mimo życiowych problemów możemy osiągnąć wiele wspaniałych rzeczy. Warunek – musimy przyjrzeć się im pod kątem ogólnych korzyści, a nie tylko jak dobrze naprawiają lub maskują poprzednie porażki.

Gdy pomagasz, pomagaj na własnych warunkach.

Heidi to tytułowa postać powieści Johanny Spyri pt. „Heidi”. Poznajemy Heidi jako pięcioletnią dziewczynkę, która po śmierci rodziców trafia na moment do siostry matki, pani Detie, a w końcu do dziadka. Dziadek mieszka na hali w Alpach i w okolicy jest znany jako Halny Stryjek. Zaradna Heidi znakomicie radzi sobie w ubogiej chatce. Dzięki górskiemu klimatowi wyrasta na zdrową i sprawną fizycznie dziewczynkę, a Halny Stryjek mimo pozorów oschłości okazuje się człowiekiem dobrym i wrażliwym. Kilka lat później ciotka zabiera Heidi z alpejskiej wioski do Frankfurtu i oddaje dziewczynkę do domu bogatego pana Sesemanna jako panienkę do towarzystwa dla jego chorej i poruszającej się na wózku córeczki Klary. Dla Heidi zmiana ta nie jest miła. Dziewczynka tęskni za dawnym życiem, nie może odnaleźć się w chłodnej mieszczańskiej rodzinie, mimo że serdecznie zaprzyjaźnia się z Klarą. Gdy Heidi podupada na zdrowiu, zaniepokojony pan Sesemann odsyła ją do dziadka. Niedługo po powrocie Heidi, na hali pojawiają się nowi goście: najpierw przyjeżdża lekarz Klary (z którym Heidi zaprzyjaźniła się we Frankfurcie), a później sama Klara. W górskiej atmosferze, pełnej radości i wolności, stan zdrowia Klary przechodzi cudowną zmianę: dziewczynka nabiera rumieńców, przybiera na wadze i wreszcie – zaczyna samodzielnie chodzić.

Często zdarza się, że zgadzamy się komuś pomóc lub coś dla kogoś zrobić. Nasza sympatia do tej osoby nie pozwala nam przejść obojętnie obok jej problemów czy zmartwień. Choć pomoc to bardzo życzliwy gest, to nie zawsze okazuje się skuteczny. Rozhukany i uroczy styl bycia Heidi nie miał szans poprawić zdrowia czy nastroju Klary, gdy obie dziewczynki dusiły się w miejskim mieszkaniu we Frankfurcie. Dopiero przejście do naturalnego środowiska Heidi – zielonych hal i ośnieżonych gór – przyniosło pożądany efekt. Tak więc prócz rzeczywistych działań naprawczych, niosących pomoc lub wsparcie, liczy się bardzo również atmosfera, miejsce i sposób ich wykonywania. I to ty powinnaś o nich decydować, nie osoba której pomagasz lub którą wspierasz.

Wartość nie polega na zachowaniu, ale na odbiorze.

Eliza Doolittle to jedna z głównych postaci komedii George’a Bernarda Shawa pt. „Pigmalion”. Eliza ma dwadzieścia lat i sprzedaje kwiaty na ulicy pod kościołem Św. Pawła. Pochodzi z nizin społecznych, mieszka w nędznej dzielnicy, mówi dialektem ludzi niewykształconych. Gdy szczęśliwym trafem słyszy na ulicy wypowiedź profesora Higginsa o tym że każdego można nauczyć prawidłowej wymowy (co stwarza perspektywę społecznego awansu), zgłasza się do niego na lekcje. Lekcje trwają pół roku i w tym czasie Eliza przeistacza się w wytworną młodą damę o nienagannym wysławianiu, którą na przyjęciu w ambasadzie posądzają nawet o królewskie pochodzenie. Choć przemiana wydobywa ją z dna drabiny społecznej, to nie daje jej poczucia bezpieczeństwa nowego statusu, nie zapewnia także oczekiwanego szacunku ze strony profesora. W poczuciu urażonej godności zrywa znajomość z profesorem i rozpoczyna nowe życie jako żona uwielbiającego ją młodego choć ubogiego arystokraty, a także – właścicielka kwiaciarni.

Historia Elizy – a szerzej: mit o Pigmalionie – jest przestrogą przed noszeniem zewnętrznych oznak szacunku, statusu, kompetencji jako fasady dla pozbawionego wartości i merytorycznych przymiotów wnętrza człowieka. Różnica między damą a kwiaciarką nie leży w ich atrakcyjności ani w obyciu, lecz w normach jakie w stosunku do tych „etykiet społecznych” są ustanowione i przestrzegane. Nawet najbardziej wyedukowana kwiaciarka pozostanie JEDNAK kwiaciarką, a nawet najbardziej prosta dama pozostaje MIMO WSZYSTKO damą. Dlatego też powodzenie społeczne – ale też zawodowe i życiowe – musi zostać oparte na ogólnie akceptowanym dowodzie. Eliza uświadamia sobie, że nowo opanowane maniery nie polepszą jej losu. Jednak dzięki nim jest w stanie zdobyć rzeczywiste narzędzie zmiany – sklep z kwiatami. Właściciele i kupcy może nie byli w czasach tej historii najbardziej szanowaną klasą, jednak dla osoby takiej jak Eliza było to spełnienie marzeń i ambicji.

Podejmuj nową decyzję nie po to, aby naprawić poprzednią złą decyzję.
Gdy pomagasz, pomagaj na własnych warunkach.
Wartość nie polega na zachowaniu, ale na odbiorze.

Te trzy zasady – realizowane w twoim życiu – mogą zażegnać wielu konfliktom i przynieść ci wiele spokoju i pozytywnych emocji.

Streszczenia losów bohaterek literackich pochodzą z książki „1600 postaci literackich” Andrzeja Z. Makowieckiego (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011). Wykorzystanie za wiedzą Wydawcy.

Mariusz Ludwiński dla Wydawnictwa Naukowego PWN

 

Zobacz również:

Perfekcjonizm a stres


Stres perfekcjonistki

Nie zapominaj o swoim ego


Ty też masz swoje ego

Opanuj emocje


Złość piękności szkodzi