Żywokost na rany i stłuczenia

 

Żywokost na rany i stłuczenia

Żywokost lekarski jest rośliną leczniczą o długiej tradycji. Już w 50 roku po narodzeniu Chrystusa Dioskurydes chwalił żywokost w swoim dziele „Materia medica”, a św. Hildegarda z Bingen i później Paracelsus zalecali go do leczenia ran. Łacińska nazwa żywokostu Symphytum pochodzi od greckiego słowa symphein czyli zrastać się. Również w wielu innych językach nazwa wskazuje na lecznicze działanie związane z kośćmi lub układem kostnym, a polska nazwa żywokost wywodzi się od słów: „żywi kość”.

Żywokost jest okazałą rośliną wieloletnią o grubym, silnie rozgałęzionym korzeniu palowym osiągającym nawet 80 cm długości. W Polsce rośnie pospolicie nad brzegami wód, przy rowach i kanałach oraz na mokrych łąkach.
Do celów leczniczych wykopuje się rośliny dwuletnie jesienią lub wiosną w trzecim roku wegetacji. Oddziela się całe organy podziemne, oczyszcza, myje, odcina pojedyncze zdrowe korzenie i suszy w temp. do 50 st.C. Należy go przechowywać w miejscu suchym, gdyż szybko wilgotnieje.

Działanie

Przetwory z żywokostu wywierają korzystny wpływ na błony śluzowe żołądka i jelit. Działają ściągająco, powlekająco i regenerująco, hamują proces zanikowy błon śluzowych żołądka i jelit. I dlatego stosowane były przy wrzodach żołądka. Ale po odkryciu trujących właściwości alkaloidów pirolizydynowych zawartych w tej roślinie zaniechano leczenia doustnego żywokostem. Obecnie wykorzystywany on jest jedynie do użytku zewnętrznego do leczenia ran oraz urazów kości i ścięgien.

Stosowanie żywokostu na skórę uszkodzoną ułatwia tworzenie się ziarniny w ubytkach skórnych (rany, owrzodzenia troficzne) oraz naskórka. Proces ten zależy w dużym stopniu od obecnej w żywokości alantoiny, ale nie tylko. Wieloletnie obserwacje wykazały, że alantoina z korzenia żywokostu działa lepiej niż ta sama substancja otrzymana syntetycznie, co świadczy o jednoczesnym występowaniu w roślinie związków synergistycznych. Również śluzy, garbniki i bezwodnik kwasu krzemowego przyczyniają się do gojenia starych ran.
Miazga, maści lub odwary z korzenia żywokostu stosuje się na oparzenia, odmrożenia, trudno gojące się rany, owrzodzenia żylakowe nóg, stany zapalne skóry i egzemy. Odwar z korzenia żywokostu użyty do obmywania i okładów rozpuszcza wydzielinę rany i ropę, dzięki czemu zamykają się wrzody i przewlekle ropiejące rany.

Wykazano doświadczalnie, że pod wpływem wyciągów z żywokostu następuje zwiększenie liczby leukocytów obojętnochłonnych oraz pobudzenie mechanizmów obronnych, wyrażające się m.in. przyspieszonym wypełnianiem ubytków kostnych po złamaniach. Preparaty z żywokostu są więc skutecznym lekiem przy złamaniach kości. Stosuje się go także przy artretyzmie, zapaleniu ścięgna czy skręceniu stawów.

Zastosowanie żywokostu

Odwar

Przewlekłe ropienia i otwarte wrzody spotyka się przede wszystkim u osób starszych z ograniczeniem ruchów lub u nałogowych palaczy. W takich przypadkach najlepiej kąpać chore miejsca dwa razy dziennie w odwarze z korzenia żywokostu albo zrobić okład.
Odwar sporządza się z jednej szklanki korzeni żywokostu i 2-3 litrów wody. Korzenie gotuje się przez 10 minut, pozostawia na 10 minut pod przykryciem, odcedza i pozostawia do ostygnięcia do temperatury ciała.
Okład trzymać trzeba przez pół godziny, potem można ponowić albo posmarować ranę maścią nagietkową i założyć nowy bandaż. Systematyczne stosowanie żywokostu i maści nagietkowej leczy nawet wrzody nie reagujące przez wiele miesięcy czy nawet lat na inne maści czy zasypki.

Okład z pasty żywokostowej

Do sporządzania pasty używa się sproszkowanego korzenia żywokostu. Wsypujemy proszek do miseczki, dolewamy niewielka ilość gorącej wody i kilka kropli oleju jadalnego i wszystko mieszamy na pastę. Najpierw ciągnie sie ona nitkowato, ale później przybiera konsystencję kleistą i gumowatą. Gorącą pastą smaruje się chore miejsce, przykrywa kawałkiem lnianego płótna, a na to kładzie mały ręcznik frotte. Okład przymocowuje się bandażem i pozostawia na kilka godzin lub na całą noc. Po zdjęciu pasty smarujemy chore miejsce maścią żywokostową.
Okład z pasty żywokostowej jest zadziwiająco skuteczny i przy częstym powtarzaniu pomaga także w przypadku uszkodzenia kręgosłupa i krążka międzykręgowego. Pod jego wpływem regenerują się też silnie obciążone stawy (np. u sportowców).
W przypadku wszelkich urazów kości, ścięgien i mięśni, jak złamania, uderzenia, zwichnięcia, skręcenia, zmiażdżenia i krwawe wybroczyny, najlepiej pomaga okład z miazgi korzenia żywokostu. Jest on również idealnym środkiem leczącym zapalenia mięśni, nerwów i pochewek ścięgien.

Okłady ze świeżych liści żywokostu

Zmiksować świeże liście na papkę i robić okłady na siniaki, stłuczenia lub mniejsze złamania, nie kwalifikujące się do wkładania w gips (np. palec u nogi, żebro). Świeże zioło stosujemy również na rany i wrzody. Żywokost, dzięki zawartości klejów roślinnych, szybko zasklepi uszkodzoną skórę, nie dopuszczając do infekcji.

Maść żywokostowa

Maść żywokostowa nie jest tak stężonym środkiem jak pasta, ale jest znacznie łatwiejsza do stosowania. Jest doskonała na mniej groźne uszkodzenia i bóle, siniaki po upadku, bóle grzbietu po nadmiernej pracy w ogrodzie, nadwyrężenia mięśni po przesuwaniu mebli, ból mięśni po przetrenowaniu.
Bardzo skuteczna jest kombinacja okładu z pasty żywokostowej robionego np. wieczorem oraz smarowania maścią lub nacierania nalewką np. rankiem.

Nalewka żywokostowa

Przy dolegliwościach reumatycznych, zapaleniu stawów, rwie kulszowej i dnie pomocne będą dodatkowe nacierania nierozcieńczoną nalewką żywokostową.
W przypadku wszystkich uszkodzeń kręgosłupa, krążka międzykręgowego i stawów, uszkodzenia lub zapalenia okostnej, artretyzmu, artrozy i różnych złamań kości dobrze jest przeprowadzić kurację wspomagającą poprzez zażywanie homeopatycznej nalewki Symphytum D10 trzy razy dziennie po 10 kropli.

Problemy ze stosowaniem wewnętrznym przetworów z żywokostu

We wszystkich starszych książkach zielarskich żywokost wymieniany jest jako lek doustny na wrzody czy zespół jelita drażliwego. Ale w 1980 roku 2 pisma medyczne (amerykańskie „Gastroenterology” i „British Medical Journal”) doniosły, że żywokost zawiera alkaloidy pirolizydynowe, które stosowane przez dłuższy czas działają uszkadzająco na wątrobę. Zastosowanie zewnętrzne żywokostu nie powinno budzić obaw, ponieważ toksyczne alkaloidy nie są wchłaniane przez skórę i w doświadczeniach nie powodowały ujemnych skutków. Nie powinniśmy również obawiać się toksycznych alkaloidów w przypadku doustnego stosowania nalewki homeopatycznej z żywokostu.

Wprawdzie żywokost lekarski zawiera znacznie mniej alkaloidów niż inne odmiany tej rośliny i niektóre autorytety w tej dziedzinie uważają, że żywokost lekarski stosowany w niskich dawkach nawet doustnie, jest nieszkodliwy, jednak w wielu krajach, w tym w Polsce, żywokost jest obecnie dopuszczalny do stosowania wyłącznie do użytku zewnętrznego. Wg polskich zaleceń nie można go stosować dłużej niż 4-6 tygodni w ciągu roku. Nie zaleca się stosowania w okresie ciąży ani karmienia (np. do leczenia popękanych sutków karmiących kobiet).

barb
źródła: Sekcja Zdrowie, poz. 8, 18 i 19

 


Zobacz również:

Ból pleców i krzyża


Bóle pleców i krzyża

Własne leki ziołowe


Własne leki ziołowe

Lecznicza moc Hildegardy


Reumatyzm metodami Hildegardy


Podziel się!

Uwaga: Naturalne i alternatywne metody leczenia mogą zastąpić leki chemiczne, ale nie zastąpią zdrowego rozsądku. Pamiętajmy, żeby w poważniejszych przypadkach skorzystać z pomocy lekarza.Nie odpowiadamy za skutki stosowania terapii opisywanych w tym serwisie, stosujesz je na własną odpowiedzialność.