Myśleć jak da Vinci

Odkryj bezmiar własnego potencjału intelektualnego i dowiedz się skąd bierze się geniusz na podstawie siedmiu kroków do genialności.

Współczesne badania wykazały, że błędne są założenia, iż inteligencja jest określona w momencie narodzin i odtąd się nie zmienia. Nieprawdą jest również przekonanie, że z wiekiem traci się uzdolnienia i zręczność, i że po 25 roku życia potencjał mózgu maleje z każdym dniem.
W rzeczywistości przeciętny mózg z upływem lat może działać coraz sprawniej. Neurony są w stanie tworzyć skomplikowaną sieć połączeń przez całe nasze życie. Jednym zdaniem twój mózg działa dużo sprawniej niż myślisz.
Na podstawie danych statystycznych z ponad dwustu prac naukowych stwierdzono, że geny wyznaczają nie więcej niż 48% ilorazu inteligencji; 52% jest pochodną opieki prenatalnej, środowiska i edukacji.

Za potwierdzenie tej teorii może nam posłużyć życie, jak się zdaje – największego z geniuszy ludzkości- Leonarda da Vinci. Na podstawie notatek samego mistrza, dzienników i prac Michael J. Gelb autor książki pt. „Myśleć jak Leonardo da Vinci”, opisuje siedem kroków do genialności „na co dzień”.

Poznaj te kroki i spróbuj sama myśleć jak Leonardo da Vinci. Poćwicz również przedstawione tu zasady z dzieckiem. A przynajmniej nie irytuj się jak zarzuca cię pytaniami czy jak zaleje łazienkę, bo właśnie sprawdza w praktyce prawo Archimedesa, ćwicz z nim wizualizację, jeśli zauważysz, że wyraźnie jedna półkula mózgu u niego przeważa, zachęć go do ćwiczeń rozwijających drugą półkulę itd. Może okaże się, że masz geniusza w domu, a może „tylko” bardzo kreatywnego młodego człowieka.

Krok pierwszy to „Curiositá: nienasycona ciekawość życia i nieugaszone pragnienie ciągłej nauki”- dotyczy nas już od kolebki, kiedy ciekawość małego dziecka spędza sen z powiek jego rodzicom i nie pozwala zaznać spokoju nawet na chwile. Bądźmy ciekawi świata jak dzieci i ćwiczmy się w odpowiednim sposobie zadawania pytań: co?, jak?, kiedy?, gdzie?, kto? oraz dlaczego? dojrzale to wykorzystując.
Leonardo prowadził notatnik, w którym zapisywał swoje pomysły, wrażenia i spostrzeżenia dotyczące otaczającego go świata. Zadawał sobie pytania i próbował na nie odpowiedzieć. Takie postępowanie stymuluje nas i uczy kreatywnego podejścia do życia. Niektórzy ludzie będą roztrząsać filozoficzną zagadkę: „Jaki jest sens życia?”, natomiast ci bardziej praktyczni zapytają: „Co zrobić, by moje życie nabrało sensu”? Skuteczne rozwiązanie problemu czasem wymaga zadania pytania z innej perspektywy, zdystansowanego spojrzenia „z zewnątrz”.

Krok drugi to „Dimostrazione: konsekwentne sprawdzanie wiedzy drogą doświadczeń, wytrwałości i gotowości do uczenia się na błędach”. Większość zna tę zasadę, jednak mało kto stosuje ją w codziennym życiu. Leonardo pisał i przestrzegał, iż „najbardziej zwodzą człowieka jego własne opinie”, uprzedzenia i „książkowe przesądy”, bo ograniczają naukową dociekliwość. Aby myśleć jak on, trzeba umieć poddać w wątpliwość własne założenia i przekonania.

Krok trzeci: „Sensazione: nieustanne wyostrzanie zmysłów, zwłaszcza wzroku, jako metoda wzmocnienia doznań.” Zmysły nie tylko przewodzą doznania, miłe czy bolesne, lecz także pomagają rodzic się inteligencji. Im intensywniejsze dochodzące do nas bodźce, tym głębsze jest nasze poznanie. Trenując zmysły, jesteśmy wrażliwsi, szerzej odbieramy rzeczywistość. Leonardo proponuje nam „sztukę wizualizacji” (teraz bardzo rozpowszechnianą, głównie wśród sportowców). Wizualizacja to doskonałe narzędzie wyostrzania zmysłów, poprawiania pamięci, ale także – środek pomagający w przygotowaniu do realizacji życiowych celów, mobilizujący do działania.

Krok czwarty to „Sfumato (dosłownie „rozpływające się we mgle”) – gotowość do zaakceptowania wieloznaczności, paradoksu i niepewności”. Powinniśmy przyswoić sobie umiejętność odnoszenia sukcesów w niepewnych okolicznościach. Zachowanie równowagi w obliczu paradoksu (wzajemnie wykluczające się poglądy) jest nie tylko kluczem do efektywności, ale i sposobem na utrzymanie trzeźwości umysłu w zmieniającym się szybko świecie. Drogą do rozwoju leonardowskich zdolności jest wyrabianie w sobie „tolerancji niejasności” tzn. wyostrzania zmysłów w obliczu paradoksu oraz akceptowania twórczego napięcia. Podejmuj swoje decyzje zwracając uwagę na własne przeczucia, szczególnie teraz gdy w obecnym świecie jesteśmy przytłoczeni ogromną ilością informacji, przeczucie ma wielkie znaczenie.

Krok piąty to „Arte/scienza: dochodzenie do równowagi pomiędzy nauka a sztuką, logiką a wyobraźnią”. Chodzi o zrównoważenie pracy lewej półkuli (odpowiadającej za rozumowanie logiczne, analityczne) z prawą (myślenie całościowe oparte na wyobraźni) czyli o „myślenie całym mózgiem”. Leonardo, zwracając uwagę na detal, logikę, matematykę i dokładną analizę, nakłaniał do rozbudzenia mocy wyobraźni. Łączył on naukę ze sztuką tak, że trudno jest określić: czy był naukowcem studiującym sztuki piękne czy też artystą zgłębiającym naukę?.
Nie bądźmy „półgłówkami”, myślmy całym mózgiem, wykorzystując jego cały potencjał!

Krok szósty to: „Corporalitá: kształtowanie wdzięku, oburęczności, kondycji fizycznej i postawy ciała”. Leonardo dostrzegał wpływ postaw i emocji na fizjologię. Jego nieprzeciętne możliwości fizyczne stanowiły dopełnienie geniuszu intelektualnego i artystycznego. Miał świadomość, że rozwijanie sprawności fizycznej jest fundamentem zdrowia fizycznego, bystrości umysłu i emocjonalnego dobrostanu. Ważna była dla niego również koordynacja ruchowa, którą ćwiczył m.in. poprzez pokazy żonglerki na różnych przyjęciach. Z badań przeprowadzonych ostatnio na studentach wynika, że 15 minut żonglerki dziennie znacznie wpływa na rozwój kory mózgowej; wśród studentów w USA jest to coraz popularniejsza forma zajęcia odprężającego.

Krok siódmy „Connessione: poznanie i zrozumienie więzi łączących wszystkie rzeczy i zjawiska. Myślenie systemowe”. Leonardo uważał, że „wszystko powiązane jest ze wszystkim innym”. Tajemnicą niezrównanej kreatywności mistrza było ciągłe łączenie odrębnych elementów w nowe wzorce. Wiele wynalazków i projektów Leonarda powstało przy zastosowaniu tej właśnie metody.

Mistrz Leonardo był geniuszem, co więcej – genialnie podchodził do życia, czerpiąc z niego maksimum korzyści. Wydaje się, że z takim stosunkiem do rzeczywistości trzeba się urodzić, jednak jeśli uświadomimy sobie swoje braki – dlaczego nie spróbować „myśleć jak Leonardo da Vinci”…? Powinniśmy zrozumieć, że nie musimy uważać się za geniuszy, by rozumować jak na geniuszy przystało. Czego wam i sobie życzę. A nuż się uda?

 

oprac. asja
na podstawie: Sekcja Twoje Dziecko, poz.3

 

Zobacz również:

Dziecko i doświadczenie


Dziecko i doświadczenie

Wakacyjne czytanie


Wakacyjne czytanie

Stwórz wielkiego pisarza


Zbudź pisarskie zdolności