Bakteriobójcza miedź

Medycyna ludowa wierzyła, że miedź chroni przed nowotworami. W starożytnym Egipcie miedzią leczono stany zapalne. Miedziane ozdoby stosowane były w różnych kulturach do obrony przed bólem i chorobami, zalecała je medycyna zarówno indiańska jak i hinduska czy chińska. Starożytni Rzymianie używali miedzianych przyborów kuchennych, by zapobiegać infekcjom, miedziane monety miały chronić przed chorobami. A w czasie I Wojny Światowej zaobserwowano, że zakażenia ran były rzadsze, gdy przez dłuższy czas pozostawały w nich miedziane łuski naboju.

I okazuje się, że coś jest na rzeczy. Naukowcy wykazali bowiem, że miedź wykazuje właściwości przeciwbakteryjne, a ponadto hamuje rozwój wielu rodzajów grzybów, glonów i innych drobnoustrojów. Jeden z pierwszych eksperymentów przeprowadzony przez naukowców z Uniwersytetu Southampton dowiódł, że na powierzchni wykonanej z czystej miedzi bakterie (w tym także lekooporne szczepy gronkowca złocistego) mogą przeżyć w temperaturze pokojowej jedynie przez około 90 minut, a na powierzchniach wykonanych z jej stopów – najwyżej dwie godziny. Takie same drobnoustroje pozostawione natomiast na płytkach ze stali szlachetnej utrzymywały się przez kilka dni.

Wyniki eksperymentu brytyjskiego zostały potwierdzone przez wiele innych zespołów badawczych na całym świecie, a także amerykańską rządową Agencję Ochrony Środowiska (EPA), która oficjalnie ogłosiła, że miedź jest środkiem przeciwbakteryjnym. Dało to asumpt do rozpoczęcia procesu certyfikacji produktów wykonanych z miedzi, które zawierają min. 65% tego pierwiastka. Można je rozpoznać dzięki wprowadzonemu w marcu 2010r. oznaczeniu „Antydrobnoustrojowa Miedź”.

Jak działa mechanizm bakteriobójczy miedzi na razie nie wiadomo. To temat na dalsze badania naukowe. Ale zważywszy, że 80% drobnoustrojów chorobotwórczych rozprzestrzenia się przez dotyk, już teraz placówki służby zdrowia w wielu krajach zaczynają wprowadzać w swoich zakładach miedziane klamki, wyłączniki światła, krany, poręcze czy uchwyty wózków oraz narzędzia medyczne.

Czy w związku z tym należałoby powrócić do miedzianych garnków i patelni? Nie radzimy. Katalityczna akcja śladów miedzi w przyspieszaniu zmian oksydacyjnych wielu produktów jest dobrze znana. Wiadomo np., że konfitury i inne przetwory smażone w miedzianych rondlach, tracą zupełnie witaminę C, a równocześnie mogą powstawać szkodliwe dla organizmu związki miedziowe.

Miedź jest niezbędna dla organizmu, ale jest również toksyczna. Jej związki, zwłaszcza w połączeniu z siarką, są trujące. Nadmiar może powodować takie choroby, jak: anemię, zaburzenia układu oddechowego czy zaburzenia funkcji wątroby.

Nie grozi nam jednak zatrucie miedzią poprzez kontakt z przedmiotami z miedzi czy jej stopów. Zastępujmy więc nawet w naszych domach klamki, kurki i wyłączniki wyrobami z miedzi, brązu czy mosiądzu. Z pewnością nie zaszkodzą również miedziane bransoletki, a może pomogą?

barb
źródła: ScienceDaily, PAP – Nauka w Polsce, Medicalnet.pl, Sekcja Kuchnia, poz. 3

 

Zobacz również:

Miedź dla zdrowia


Miedź na zdrową krew

Niebezpieczeństwa w kuchni


Niebezpieczeństwa ukryte w kuchni

Garnki żeliwne na anemię


Garnki żeliwna na anemię, ale ...